
Uwielbiam jesień ale nie będzie to chyba dla nikogo zaskoczeniem, że oczywiście mam na myśli inspirującą pełną barw, zapachów i słońca jesień. Aktualnie to co ma miejsce za oknem przyprawia mnie o dreszcze. Najchętniej nie wystawiałabym czubka nosa z pod pierzynki i została tam do wiosny. A tu studia, biżuteria i inne obowiązki.
Pierwsze zdjęcia to kolczyki jeżynki, niestety brakuje im listka w kolorze starego złota (zabrakło w zapasach) :(
Niepozornie bardzo pracochłonne i troszkę monotonne w wykonaniu. Ale cieniowanie na spodzie jeżynek i podwójna warstwa werniksu robi swoje :)
Jak Wam wspominałam,już zaczęłam kreować świąteczne wzory oto pierwszy skończony.
Strasznie lubię połączenie czekoladowego z turkusem.
A renifera w szkiełku wręcz uwielbiam :) (pojawił się nie ostatni raz)
Pozdrawiam wszystkich ! :)











































